Razem możemy zrobić coś pięknego.

Pomagam rozwijać trzy obszary: umysł, duszę i ciało, bowiem z holistycznego punktu widzenia człowiek jest całością i wszystkie te obszary powinny być w harmonii, aby mieć poczucie dobrostanu czyli wellbeing’u, który uznaję jako fundament pogodnego, satysfakcjonującego życia.
Współpraca ze mną

DOM

Urodziłam się w małym miasteczku na Opolszczyźnie. Mój dom rodzinny był miejscem spotkań ludzi o różnych poglądach i apetycie na życie. Po babci i mamie odziedziczyłam gościnność, otwartość i odwagę, z linii męskiej otrzymałam kreatywność oraz gen przedsiębiorczości. Moich rodziców i dziadków cechował dynamizm w działaniu, zatem niespożytą energię i ciekawość świata otrzymałam w genach. Dorastając robiłam różne rzeczy, szukałam inspiracji, zaczytywałam się w książkach. Marzyłam o dalekich podróżach, poznawaniu ludzi, innych kultur, egzotycznej przyrody, odmiennej kuchni, a przede wszystkim o wolności w każdym tego słowa znaczeniu. Śniłam, by wyrwać się z „blokowiska” i szarej rzeczywistości.
Pragnienie, by być niezależną i żyć według własnego scenariusza dawało mi wewnętrzną siłę, miałam własną intencję, aby nie zrezygnować, aby się nie poddać.

KARIERA

Całe zawodowe życie związana byłam z bankowością i międzynarodowymi korporacjami. Przez ostanie 15 lat pracowałam jako Dyrektor Regionalny w ING Banku Śląskim, zarządzałam zespołami sprzedażowymi sięgającymi czasami ponad 500 osób. Mogę powiedzieć, że moja kariera była dynamiczna, bowiem w ciągu tych wielu lat słowo sukces odmieniałam przez wszystkie przypadki. Nie byłoby to oczywiście możliwe bez ludzi, z którymi miałam zaszczyt pracować i wiele również się od nich nauczyć. Pracę w ING uznaję za niezwykle rozwijające i najbardziej wartościowe doświadczenie. Moim szefom, parterom biznesowym oraz pracownikom jestem dozgonnie wdzięczna za doświadczenia, które były również Ich udziałem. Jako manager poznałam zarówno smak sukcesu, jak i porażki. Z Zespołami świętowałam sukcesy, ceną za błędne decyzje było osamotnienie.
Te wszystkie doświadczenia uczyniły mnie jeszcze silniejszą i zdeterminowaną.

WYPALENIE

Nic nie zapowiadało takiego zwrotu akcji. Brak satysfakcji z pracy wkradł się niezauważalnie, poczucie osamotnienia narastało, rozwód pojawił się jak grom z jasnego nieba. Moje życie legło w gruzach. Był rok 2015, kupiłam bilet w jedną stronę i wyjechałam na rok do Azji. Zostawiłam w Polsce dzieci, dom, przyjaciół i wszystko to, co do tej pory kochałam.

ZMIANA

W Tajlandii, gdzie w większości czasu zamieszkiwałam rozpoczęłam swoją przemianę. Z twardej kobiety biznesu zmieniałam się w miękką, ciepłą osobę. Szukałam kontaktu z ludźmi praktykującymi medytację. Trafiłam do spirytualnego Chiang Mai, gdzie studiowałam tajski masaż, potem wyruszyłam w podróż do Indii, by kształcić się na Akademii Ayurvedy&Panchacarmy w Kerala, mieszkałam także w Wietnamie, wędrowałam przez Malezję, Singapur, aby dotrzeć na Bali.
W trakcie rocznej wędrówki za sprawą MEDYTACJI odzyskałam spokój, radość życia oraz wewnętrzny balans. Znalazłam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, co jest dla mnie w życiu ważne? Którą iść drogą? Ten czas był stadium wewnętrznej transformacji, zmieniłam wszystko! Styl życia, dietę, zaczęłam praktykować jogę i pogłębiać medytację.  W klasztorach Tajlandii odbywałam Vipassanę, poznawałam  też Therawadę – buddyjską szkołę.

PASJA

Wróciłam do Polski zupełnie inna, spokojna, dziękując za dar życia i każde doświadczenie. Zafascynowana Dalekim Wschodem postanowiłam poznać Zachód. Poleciałam do USA. Odwiedziłam Wschodnie i Zachodnie Wybrzeże, zwiedzając min. Nowy York, Miami oraz Los Angeles, gdzie dawałam wykłady w centrum rozwojowym. Ta podróż obfitowała w mnóstwo spotkań i inspiracji. Po powrocie wiedziałam, co chcę robić, co jest moją pasją – założyłam SenSib Holistyczne Centrum Rozwoju.
Dzisiaj jestem nauczycielem medytacji i mindfulnessu.  Przez połowę roku mieszkam w Opolu, drugą połowę spędzam w Tajlandii. Jeśli nie odbywam swojej praktyki w klasztorze  możesz mnie spotkać na wyspie Koh Samui przy plaży Lami.  Wspieram ludzi w dążeniu do realizacji ich marzeń, do życia w poczuciu szczęścia i harmonii. Uczę wiary we własne możliwości i nieograniczony potencjał. Jestem trenerem wellbeing’u czyli dobrostanu, dzielę się swoimi doświadczeniami, jak łączyć zachodnią kulturę sukcesu z dalekowschodnią filozofią życia. Z potrzeby serca wspieram kobiety, pokazując Im jak kochać siebie bezwarunkowo.
Jestem mamą fantastycznej trójki dorosłych już dzieci i babcią 5 wnucząt.